Zakrzówek: negocjacje w martwym punkcie

Autor: redaktor / Opublikowano: 15 lutego 2010

15 luty 2010

Fiaskiem zakończyły się prowadzone pod egidą prezydenta negocjacje ekologów, mieszkańców i inwestora dotyczące przyszłości Zakrzówka. O zagospodarowaniu „krakowskiej Rospudy” mają zdecydować radni.

W tej batalii od lat nie ma wygranych: inwestor nie może budować, ekolodzy boją się o przyrodę, a z cennego krajobrazowo terenu krakowianie wciąż nie mogą bezpiecznie korzystać. Na Zakrzówku już kilkanaście miesięcy trwa bowiem klincz między przedstawicielami stowarzyszeń żądających wprowadzenia tam bezwzględnej ochrony przyrodniczej a portugalską firmą Gerium, która w pobliżu zalewu chce zbudować osiedle. Obok nich są jeszcze właściciele działek oraz przedstawiciele działającego tam klubu nurkowego oraz środowisk wspinaczkowych.

W piątek w krakowskim magistracie odbyło się kolejne spotkanie poświęcone przyszłości Zakrzówka. Z inicjatywy prezydenta po raz drugi w tym roku przy jednym stole zasiedli przedstawiciele grup zainteresowanych ochroną Zakrzówka (w sumie 17 powołanych w tym celu stowarzyszeń), właściciele terenów położonych pomiędzy ul. Wyłom i Jacka oraz inwestorzy. Podobne spotkanie odbyło się w styczniu. Choć przełomu wówczas nie było, wszyscy uczestnicy tamtych rokowań podpisali się pod wspólną deklaracją. Miała ona pogodzić ochronę przyrody, stworzenie ogólnodostępnego parku oraz zmiany w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Po piątkowych dyskusjach spodziewano się jednak jeszcze więcej. Efektem miało być przede wszystkim ustalenie zakresu ochrony środowiskowej obszaru z dopuszczeniem zabudowy mieszkaniowo-usługowej o określonych proporcjach i charakterze. Nie udało się.

- Większość wypowiadających się na tematy organizacyjne osób nie powstrzymała się od komentarzy, że omawiany obszar Zakrzówka powinien w całości zostać uznany za chroniony obszar przyrodniczo-krajobrazowy z bardzo wyraźnym ograniczeniem zabudowy. I na pewno nie o funkcji mieszkaniowej – stwierdził Stanisław Deńko, architekt, który jest autorem koncepcji planowanego na Zakrzówku osiedla, a zarazem przedstawicielem spółki Gerium.

Obrońcy Zakrzówka podnosili hasło, że zabudowa mieszkaniowa zniszczy walory przyrodnicze i krajobrazowe miejsca, niektórzy twierdzili nawet, że istnieje zagrożenie dla wód zbiornika. Po takich wypowiedziach część właścicieli działek oraz inwestorów, którzy chcieli kompromisu, opuściła salę. – Obrońcy Zakrzówka nie powstrzymali się od oskarżeń kierowanych pod adresem właścicieli położonych tam nieruchomości, że ci kierują się wyłącznie chęcią zysku – relacjonuje architekt.

Inaczej widzą to jednak przedstawiciele stowarzyszeń walczących w obronie „krakowskiej Rospudy”. – Siła merytorycznych wystąpień ze strony grup, którym faktycznie zależy na ochronie przyrodniczej Zakrzówka, okazała się tak silna, że obnażyła stopień manipulacji i dezinformacji prezentowany przez innych. W obliczu braku argumentów część uczestników spotkania, w tym właścicieli działek i przedstawicieli inwestora, po prostu opuściła salę i zerwała negocjacje – mówi Michał Szpakiewicz ze Stowarzyszenia „Zielony Zakrzówek”.

Spotkanie zakończyło się jednak podpisaniem przez grupy ekoobrońców wspólnego oświadczenia dotyczącego zachowania całego obszaru jako zespołu krajobrazowo-przyrodniczego. Oświadczenie ma być odczytane na najbliższym posiedzeniu rady miasta, która zdecyduje teraz o losie Zakrzówka. – Będę chciał przekonać klubowych kolegów, żeby głosowali za zespołem, ale dopiero po wprowadzeniu poprawek, które nie doprowadzą do całkowitej blokady inwestycji na tym terenie – zapowiada radny PO Grzegorz Stawowy z komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska. Jego zdaniem przykład Zakrzówka to dla inwestorów sygnał, że nawet tereny oznaczone w studium jako budowlane mogą nie być łatwe do zainwestowania. – To bardzo niebezpieczny precedens – dodaje Stawowy.

- Najważniejsze, aby ten obszar nie został zabudowany na podstawie wuzetek. Zespół jest tylko jednym z rozwiązań, które mogą pomóc w ochronie Zakrzówka – zaznacza radny PiS-u Włodzimierz Pietrus, przewodniczący komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska. Jego zdaniem możliwy jest też scenariusz wykupu gruntu przez gminę za unijne pieniądze.

Dziś o godz. 17 stowarzyszenia zielonych zaplanowały przed magistratem wiec poparcia dla idei utworzenia zespołu przyrodniczo-krajobrazowego na terenie całego Zakrzówka.

AUTOR: Dawid Hajok

 

Kategorie

Gazeta Wyborcza, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS