Wywiad z Radnym Rady Miasta Krakowa Grzegorzem Stawowym Okręg wyborczy nr 1

Autor: redaktor / Opublikowano: 30 maja 2008

Jan Jasicki: jak Pan w codziennej pracy Radnego godzi interesy swoich wyborców z okręgu wyborczego, w tym przypadku dzielnicy I z interesami miasta.

Grzegorz Stawowy: w Krakowie jest tysiące zadań i tysiące problemów które docierają do każdego radnego, także i do mnie. Ja staram się dzielić je na kilka grup tematycznych w zależności od lokalizacji. Jeżeli mam problemy z różnych części miasta, to staram się rozwiązywać te które znam najlepiej, czyli dotyczące bezpośrednio moich wyborców, mieszkańców  Dzielnicy I. Muszę jednak pamiętać, że radny miasta dba o społeczność całego  Krakowa, tak że pogodzenie tych interesów jest czasami trudne. W takich przypadkach zastanawiam się dla kogo dane rozwiązanie jest korzystniejsze, jaka jest moja wiedza na ten temat i jakie jest moje odczucie. Dlatego najważniejszą sprawą dla mnie jest stały kontakt z mieszkańcami. Raz w miesiącu mam dyżury w siedzibie Rady Dzielnicy I. Publikowane w prasie  daty i godziny dyżurów zapewniają taką możliwość. Mam też stały kontakt z przewodniczącym Dzielnicy Bogusławem Krzeczkowskim, dzięki czemu znam dokładnie plany radnych dzielnicy i potrzeby  finansowe dla ich realizacji. Przyznawane przez Radę Miasta pieniądze dla dzielnic na zadania powierzone i priorytetowe nie zawsze spełniają oczekiwania mieszkańców, dlatego staram się o zdobycie dodatkowych źródeł finansowania z przeznaczeniem ich na realizację zadań inwestycyjnych, które są tu już prowadzone, albo mają pełną dokumentację a miasto jako takie ich nie prowadzi, bo są one dla całego  miejskiego obszaru drugorzędne. Takimi inwestycjami okazały się: boisko przy szkole nr 22, budowa toru dla deskorolkarzy i ściana spinaczkowa na bulwarach wiślanych i budowa salopracowni w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym nr. 5 przy ul. Wietora i oświetlenie skweru przy ul. Łobzowskiej Chciałbym do końca kadencji wyremontować wszystkie ulice wewnątrz Plant, żeby jakiś kawałek miasta był do końca zrobiony. Część z nich została już wyremontowana, dzięki moim staraniom. Istnieje też konieczność rewitalizacji Kazimierza, którą pragnąłbym, żeby rozpoczęto od remontów ulic. Wystąpiłem już w tej sprawie do Prezydenta.

J.J.: Jakie sprawy widzi Pan do załatwienia w pierwszej kolejności dla polepszenia warunków życia naszych mieszkańców.

G.S.: Tych spraw jest bardzo wiele. Mieszkanie w śródmieściu ma swoje plusy i minusy. Plusy to mieszkanie w najbardziej prestiżowej dzielnicy miasta, a minusy to 24 godzinny ruch i związany z tym hałas. W zeszłym roku Kraków odwiedziło 9 milionów osób i trzeba założyć, że każdy z nich przebywał w śródmieściu, do tego trzeba dołożyć urzędników biur, banków i hoteli, pracowników restauracji i sklepów. Przybywa banków, biur, restauracji i pabów, a znikają  małe sklepiki, tanie jadłodajnie i rzemieślnicze warsztaty .  Zmniejsza się też liczba mieszkańców śródmieścia, a ci co zostali to w większości ludzie starsi i biedni.  Wg ostatniego spisu w obrębie Plant mieszka tylko 700 osób, są domy gdzie nikt nie mieszka , albo po jednej, albo kilka osób. Najważniejsze sprawy do załatwienie to wyciszenie tej dzielnicy i budowa podziemnych garaży, tak aby mieszkańcy mogli stać na ulicach, a przyjezdni w podziemnych garażach, a dla dzieci wybudowanie nowych ogródków Jordanowskich, których  tutaj bardzo brakuje..

J.J.: Jakie tematy poruszają najczęściej mieszkańcy przychodzący do Pana na dyżury.

G.S.: Dotyczą one głównie tych spraw jakimi zajmuję się w Komisjach działających w Radzie Miasta, a więc sprawami planów przestrzennych, budżetem i sportem. W 90 % interwencje dotyczą  warunków zabudowy, protestów przeciw nowym inwestycjom i remontów dróg, bardzo rzadko mam interwencje dotyczące spraw socjalnych czy mieszkaniowych. Te sprawy załatwiają inni Radni. owoce na korzyść mieszkańców naszej Dzielnicy.

J.J.: Dziękuję za rozmowę.

Bogusław Krzeczkowski:

jako przewodniczący Rady Dzielnicy I, chciałbym dodać parę zdań do tego wywiadu: jestem radnym Dzielnicy I od III kadencji i drugi raz jej przewodniczącym, ale pierwszy raz spotkałem Radnego Miasta, który jest fizycznie i systematycznie obecny w Radzie Dzielnicy i na dodatek ściśle z nią współpracuje. Dzięki Jego staraniom nasze przedsięwzięcia mogą być realizowane po przez współfinansowanie ich  z budżetu miasta. Już wcześniej spotkałem się z Grzegorzem Stawowym, między innymi przy montażu tablicy upamiętniającej wejście Polski do Unii Europejskiej, gdzie zadziwił mnie swoją pracowitością i pragmatyzmem. Myślę, że ta współpraca będzie się dalej pogłębiała i wyda dobre owoce.

 

Kategorie

Prasa, Wywiady

 
 
 
  • RSS