Rewolucyjna podwyżka cen biletów w komunikacji?

Autor: redaktor / Opublikowano: 10 marca 2011

KONTROWERSJE. Miasto chce wprowadzić przejazdy czasowe. Najtańszy za 2 zł.

Eliminację biletów jednoprzejazdowych, a w zamian gamę biletów czasowych proponuje nowy cennik przygotowany przez miasto. Zakłada on, że nie będzie już jednorazowego biletu za 2,5 zł. Pozostanie natomiast bilet 15-minutowy, którego koszt wzrośnie jednak z 1,8 zł do 2 zł. Natomiast za bilet 30-minutowy trzeba byłoby zapłacić 2,8 zł, 60-minutowy – 3,4 zł, a 90-minutowy – 5,2 zł. Zdrożałyby także bilety okresowe.

Krakowscy radni krytycznie przyjęli propozycję nowego taryfikatora. – Jestem zaskoczony i zniesmaczony proponowanymi zmianami. Jeszcze na początku roku słyszeliśmy, że nie będzie podwyżek cen biletów. Trzy tygodnie temu przegłosowaliśmy budżet miasta i nikt nie mówił, że brakuje pieniędzy na komunikację. Później miasto rozpoczęło konsultacje społeczne na temat ewentualnych zmian w komunikacji, a jednocześnie ogranicza połączenia autobusowe i proponuje podwyżkę cen biletów. To niezrozumiałe – mówi Grzegorz Stawowy, szef klubu PO w Radzie Miasta Krakowa.

Ostatni raz ceny biletów podwyższono w Krakowie pod koniec 2003 roku. W Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu zwracają uwagę, że w ostatnich latach ceny biletów się nie zmieniały, a wciąż wzrastały koszty obsługi systemu z powodu rosnącej inflacji, cen paliwa oraz energii elektrycznej i stawek dla przewoźników. Dodatkowo pasażerowie otrzymywali kolejne ulgi (bilet 15-minutowy, ulgi dla emerytów i rencistów), które zmniejszały wpływy do miejskiej kasy.

ZIKiT przekonuje: „Zmiany nie należy utożsamiać z klasyczną podwyżką cen biletów. Nowy cennik wiąże się z całkowitym przeobrażeniem sposobu myślenia o krakowskiej komunikacji miejskiej. Dziś cennik i taryfa biletów jest tak skomplikowana, że trudności z opanowaniem jej mają nie tylko turyści, ale również krakowianie. Mnogość biletów (dzisiaj 91 rodzajów biletów), ulg i możliwości wariantowania często po prostu przytłaczają pasażerów i są dla nich nieczytelne”.

Nowa taryfa przewiduje pozostawienie 21 rodzajów biletów. Wśród nich byłyby m.in. bilety czasowe grupowe (do 20 osób): 60 min za 32 zł (w każdym przypadku bilety ulgowe tańsze o połowę), 90 min – 46 zł, bilety krótkookresowe: 24 godz. – 12 zł, 48 godz. – 20 zł, 72 godz. – 28 zł, 7-dniowy – 38 zł, weekendowy rodzinny – 12 zł. Wprowadzony zostałby także droższy bilet ostatniej szansy (BOS) za 4 zł, dostępny tylko w pojazdach. To miałoby zlikwidować kolejki pasażerów ustawiające się po bilet przed kabiną prowadzącego pojazd.

W przypadku biletów długookresowych zaproponowano ceny: bilet 30-dniowy na 1 linię – 47 zł, na 2 linie – 68 zł, na sieć – 96 zł; bilet 30-dniowy na okaziciela na sieć – 152 zł; semestralny studencki – 184 zł; roczny dla emeryta i rencisty – 96 zł, roczny dla rencisty – 40 zł.

AUTOR: Piotr Tymczak

 

Kategorie

Aktualności, Dziennik Polski

 
 
 
  • RSS