Rekord w liczbie pełnomocników

Autor: redaktor / Opublikowano: 09 lipca 2010

9 lipca 2010

Prezydent Krakowa powołał niedawno trzynastego pełnomocnika. – Nigdzie nie ma tak rozbuchanej administracji jak w Krakowie – uważa radna Małgorzata Jantos z PO.

Kraków ma pełnomoc-ników m.in. ds. inwestycji strategicznych, do spraw osób niepełnosprawnych, ds. rozwoju przedsiębiorczości, ds. funduszy i mechanizmów inwestycji, ds. kultury, prawa.

Kilka miesięcy temu prezydent powołał pełnomocnika ds. marki Krakowa, a niedawno niezbędny okazał się pełnomocnik ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi. – O utworzenie takiego stanowiska upominał się Krakowski Komitet Porozumienia Organizacji Obywatelskich – mówi Renata Lisowska, nowa pełnomocniczka, do niedawna rzeczniczka prezydenta Krakowa.

Zdaniem radnego Grzegorza Stawowego z PO, działalności pełnomocników nie da się zauważyć – z kilkoma wyjątkami. – Nie przygotowują projektów uchwał, nie uczestniczą w sesjach Rady Miasta i komisjach – mówi Stawowy.

Według Filipa Szatanika z biura prasowego Urzędu Miasta zadaniem pełnomocników nie jest uczestniczenie w pracach Rady Miasta. – Filip Berkowicz zajmujący się kulturą, prof. Andrzej Oklejak pełnomocnik ds. prawnych czy Grzegorz Ostrzołek od finansowania inwestycji to są osoby, które mają się czym pochwalić, nie tylko zresztą oni – mówi Filip Szatanik.

Średnia pensja osoby pracującej na tym stanowisku to 5 tys. zł brutto. – Prawie każdy z nich ma swoją sekretarkę i asystenta, to w sumie trzy dodatkowe etaty w urzędzie. – dodaje Stawowy.

Zdaniem radnego kompetencje pełnomocników pokrywają się z tym co robią dyrektorzy magistrackich wydziałów. Krzysztof Adamczyk zajmuje się inwestycjami strategicznymi, oprócz tego w magistracie działa Wydział Inwestycji z dyrektorem i dwoma zastępcami. Filip Berkowicz jest pełnomocnikiem ds. kultury, ale kulturą zajmuje się także odrębny wydział oraz Krakowskie Biuro Festiwalowe.

Filip Szatanik tłumaczy, że pełnomocnicy są od czegoś innego niż urzędnicy. – Dyrektorzy wydziałów są bardzo obciążeni bieżącą pracą. A pełnomocnik ma mieć wizję rozwoju miasta i realizować ją – mówi Filip Szatanik.

Dla wielu osób zagadką jest, czym zajmuje się Jan Okoński, pełnomocnik prezydent ds. rozwoju przedsiębiorczości. – Dla mnie to zwyczajna synekura polityczna, Jan Okoński popierał w wyborach prezydenta – mówi Grzegorz Stowowy.

Prezydent Jacek Majchrowski w rozmowie z „Dziennikiem Polskim” bronił Jana Okońskiego tłumacząc, że angażował się sprawę budowy hipermarketu „Bonarka”. – Gdyby nie on, ta inwestycja tak szybko by nie powstała – mówił prezydenta.

Grzegorz Stawowy ma innych pogląd na tę sprawę. – Uważam, ze to skandal, że za publiczne pieniądze pracuje w urzędzie człowiek, którego zadaniem jest przyspieszenie budowy hipermarketu. Przecież to leży w interesie inwestora, nie miasta – mówi Grzegorz Stawowy.

W Poznaniu jest sześciu pełnomocników, w Gdańsku dziewięciu, we Wrocławiu 11, w Łodzi – 10.

AUTOR: AGNIESZKA MAJ

 

Kategorie

Dziennik Polski, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS