Raś bliżej „jedynki” w PO niż Gowin?

Autor: redaktor / Opublikowano: 29 stycznia 2011

W krakowskiej Platformie Obywatelskiej rozpoczęła się walka o miejsca startowe w wyścigu do Sejmu. Partia już na przełomie marca i kwietnia chce mieć gotowe listy kandydatów. Nieoficjalnie mówi się, że poseł Jarosław Gowin, który podczas ostatnich wyborów był murowaną „jedynką”, stracił swoją pozycję. Zastąpić go na czele listy może szef Małopolskiej PO poseł Ireneusz Raś. W wyścigu liczy się też minister obrony Bogdan Klich.

Listy PO do Senatu nie wzbudzają większych emocji. Najprawdopodobniej kandydatami będą obecni senatorowie Janusz Sepioł i Stanisław Bisztyga oraz przewodniczący sejmiku województwa Kazimierz Barczyk. Niepewna jest natomiast kandydatura Pawła Klimowicza, senatora, który ostatnio starał się dostać do rady dzielnicy.

Większe emocje w szeregach krakowskiej PO wzbudza lista do Sejmu. Do wzięcia w Krakowie jest 13 mandatów. Partie wystawią po 26 kandydatów, ale start z pierwszego miejsca to prestiż i pewna wygrana. Co ważniejsze „jedynka” musi być lokomotywą partii i ugrać dla niej jak najwięcej głosów. Najmocniejsi kandydaci PO do pierwszego miejsca to Raś, Gowin i Klich. Politycy PO są jednak powściągliwi w komentarzach. – Wśród tych trzech nazwisk jest godna „jedynka” – odpowiada „Krakowskiej” poseł Ireneusz Raś. – We wtorek mamy zarząd krajowy i wtedy przedstawię swój oficjalny pogląd.

- Będziemy mieli mocną całą pierwszą dziesiątkę. Liczymy na osiem mandatów – dodaje szef klubu PO w radzie miasta Grzegorz Stawowy. Raś wydaje się mieć największe szansę na pierwsze miejsce. W szeregach partii nazywany jest „królem Małopolski”. To za jego zarządu PO udało się odbić sejmik województwa z rąk PiS. PO uzyskała też zdecydowaną przewagę w radzie miasta. Rasia uważa się za lidera partii.

Co na to Jarosław Gowin? – Przejęcie władzy w sejmiku to sukces posła Rasia, ale i całej Platformy, w tym mój. Poseł Raś jest przewodniczącym regionu i to przemawia za tym, żeby był” jedynką”. Jednakże ja jestem według sondaży najbardziej popularnym politykiem Platformy w Krakowie i to z kolei przemawia za mną – mówi poseł Gowin. – Zostawiam to do rozstrzygnięcia krajowym władzom partii.

Sęk tym, że to Raś jako jeden z szefów regionu zasiada w zarządzie krajowym PO. Co więcej, w ostatnich latach zdobył sporą popularność, a Gowin miał swoje wpadki. M.in. nie udało mu się przeforsować ustawy o in vitro, a cztery lata temu pokonać Zbigniewa Ziobry z PiS. Podczas wyborów samorządowych był też mało zauważalny, w przeciwieństwie do Rasia.

Minister Klich z kolei jest popularny, ale ostatnia burza wokół jego osoby związana z katastrofą smoleńską może zniechęcić władze partii do wystawiania go na pierwszym miejscu. W kuluarach mówi się, że medialni Gowin i Klich mogą zatem zostać rzuceni przez partię do walki poza Krakowem. Są znani w całej Polsce. Trzecie miejsce na liście ma przypaść kobiecie. Prawdopodobnie zajmie je posłanka Katarzyna Matusik-Lipiec.

Eksperci uważają jednak ciągle, że pierwszy będzie tradycyjnie Gowin, a Raś zaraz za nim. – Kraków jest miastem konserwatywnym i Jarosław Gowin, reprezentujący taki sposób myślenia, zwiększy szansę PO na dobry wynik – uważa dr Łukasz Stach, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego. – Raś jest popularny wśród kręgów Platformy, ale nie wśród krakowian. Klich to zły wybór, bo jego nazwisko dziś nie jest kojarzone pozytywnie.

Autor: Piotr Rąpalski

 

Kategorie

Aktualności

 
 
 
  • RSS