Prezydent obiecuje pieniądze na Rynek Krowoderski

Autor: redaktor / Opublikowano: 29 stycznia 2015

W przyjętym w środę budżecie Krakowa na rok 2015 próżno szukać pieniędzy na stworzenie Rynku Krowoderskiego. Choć inwestycja „wypadła” z budżetu, to prezydent Jacek Majchrowski obiecuje, że pieniądze na konkurs na projekt zagospodarowania terenu znajdą się.

O powstaniu Rynku Krowoderskiego przy ul. Królewskiej mówiło się od lat. W ostatnich miesiącach koncepcja jego utworzenia zaczęła nabierać realnych kształtów.

Teren naprzeciwko Biprostalu, u zbiegu ulicy Królewskiej i Kijowskiej należy do jednej z największych spółdzielni w mieście. Na ten teren mają użytkowanie wieczyste na okres jeszcze 60 lat. Teraz jest tam parking, ale władze Piasta rozpoczęły starania w celu wybudowania galerii handlowej. I były ku temu na jak najlepszej drodze. Lokalizacja pod tego typu inwestycję jest bardzo dobra – teren jest świetnie skomunikowany, a wkoło mieszka dużo ludzi.

Ale takie rozwiązanie budziło protesty wielu osób, które są przeciwne powstawaniu kolejnych galerii handlowych i zabudowywaniu przestrzeni publicznej. Dlatego od lat alternatywnym pomysłem na zagospodarowanie tego obszaru było stworzenie miejskiej przestrzeni publicznej w postaci Rynku Krowoderskiego.

- Spółdzielnia ma już „wuzetkę” na budowę galerii, a teraz procedują pozwolenie na budowę. Ale nie jest to na szczęście jedyna opcją, którą są gotowi rozważyć. Po moich rozmowach z władzami spółdzielni wyłoniły się cztery warianty, co można zrobić z tym terenem – mówi radny Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego w radzie miasta, który podjął się działań zmierzających do powstania Rynku Krowoderskiego.

Spółdzielnia za darmo bowiem nie zamierza oddać miastu terenu. Dlatego po rozmowach z radnym wypracowano następujące rozwiązania. Wykupienie gruntu przez miasto, zamiana nieruchomości, oddanie lokali użytkowych lub kompensacja należności, czyli rozliczenie należności spółdzielni wobec miasta w inny sposób, np. poprzez zwolnienie z części opłat.

- Moim zdaniem jest szansa na przyjęcie któregoś z czterech wariantów. Jako doby znak przyjmuję zawieszenie, na wniosek spółdzielni, na trzy miesiące postępowania ws. wydania pozwolenia na budowę. To gest z ich strony, że są zainteresowani rozmowami – wyjaśnia Stawowy.

Wszystko było więc na dobrej drodze, ale żeby rozpocząć prace nad stworzeniem Rynku, potrzebne są pieniądze. Tymczasem w uchwalonym budżecie miasta na rok 2015 zabrakło jakichkolwiek środków na ten cel. Oburzony był zwłaszcza radny Stawowy, któremu nie udało się tego przeforsować.

Radny skierował się jednak bezpośrednio do prezydenta Krakowa. – Po rozmowach ustaliliśmy z prezydentem Majchrowskim, że 300 tys. zł potrzebne na konkurs na projekt zagospodarowania terenu pod Rynek znajdzie się w budżecie przy pojawieniu się pierwszych wolnych środków finansowych. Co zapewne stanie się wiosną 2015 – mówi Stawowy.

Dodatkowo 24 lutego prezydent ma się spotkać władzami Spółdzielni Piast i omówić kwestię pozyskania przez miasto działek pod Rynek.

Autor: Piotr Ogórek, Dziennikarz Onetu
Autor fotografii: Maciej Stankiewicz Biznes.pl/Onet
Źródło tekstu i fotografii: Onet.pl

 

Kategorie

Aktualności

 
 
 
  • RSS