Polityczna burza po absolutorium

Autor: redaktor / Opublikowano: 30 kwietnia 2010

30 kwietnia 2010

- Po raz kolejny nie wywiązali się ze swojego obowiązku i nie wydali opinii w sprawie wykonania budżetu – mówi prezydent Jacek Majchrowski.

Zgodnie z prawem systematyczne uchylanie się przez Radę Miasta przed wykonywaniem obowiązków mogłoby skończyć się jej rozwiązaniem. – Nie jest to jednak możliwe w roku przedwyborczym, dlatego nie będę składał takiego wniosku – powiedział prezydent. Przypomniał także, że w ubiegłym roku radni zachowali się podobnie: nie wydali opinii w sprawie absolutorium.

W tym roku Komisja Rewizyjna Rady Miasta, po przeanalizowaniu wydatków i inwestycji w 2009 roku, zgłosiła wniosek o udzielenie absolutorium prezydentowi, ponieważ nie dopatrzyła się nieprawidłowości. Regionalna Izba Obrachunkowa także wydała pozytywną opinię.

Radni w czasie środowej sesji odrzucili jednak wniosek o udzielenie absolutorium. Prezydent Jacek Majchrowski nazywa takie zachowanie „hucpą”.

Według prezydenta takie posunięcie Rady Miasta nie oznacza braku absolutorium. – O nieudzieleniu absolutorium można by mówić tylko wtedy, gdyby radni przygotowali wniosek o nieudzielenie. A głosowali wniosek o udzielenie – mówi Jacek Majchrowski.

Przeciwko absolutorium dla prezydenta był klub Platformy Obywatelskiej. – W czasie sesji przygotowaliśmy nowy wniosek o nieudzielenie absolutorium. Nie został jednak dopuszczony pod obrady, ponieważ sprzeciwił się temu PiS, który jest w nieformalnej koalicji z prezydentem – mówi radny Grzegorz Stawowy z PO.

Radni PO byli przeciwko, ponieważ ich zdaniem tak źle wykonanego budżetu jeszcze nie było w tej kadencji. -Niekoniecznie winien jest temu kryzys. Gdyby prezydent wprowadził odpowiednio wcześnie program naprawczy, nie byłoby tak źle – mówi radny Stawowy.

Zdaniem prezydenta Jacka Majchrowskiego argumenty, którymi posługiwali się radni, były dalekie od rzeczywistości. – Nazwałbym je poetyckimi. Radni nie dyskutowali o sprawach związanych z absolutorium, to była polemika ze mną. Zaczęła się kampania przedwyborcza – mówi prezydent.

Radni PO zarzucali prezydentowi, że w złym momencie zamienił na złotówki kredyt we frankach szwajcarskich, przez co miasto straciło 120 mln zł. – Nie można tego nazwać stratą. To różnica między kursami – mówił wczoraj Lesław Fijał. Tłumaczył, że nie mógł w innym momencie przewalutować kredytu ponieważ nie zezwalały mu na to przepisy oraz umowy podpisane przez miasto. Zgodnie z nimi sprzedaż franka musiała nastąpić po określonej cenie, aby nie dopuścić do jeszcze większych strat, gdyby kurs bardziej wzrósł.

PiS wstrzymał się w głosowaniu nad absolutorium. Radni z tej partii przyznali, że debata na ten temat to polityczna szopka, w której chodzi tylko o to, aby odciąć się od polityki prowadzonej przez lewicowego prezydenta, ubiegającego się o reelekcję. – Ocena prezydenta przez radnych nie ma żadnego znaczenia dla mieszkańców – mówił radny Jakub Bator z PiS.

AUTOR: Agnieszka Maj

 

Kategorie

Dziennik Polski, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS