Pociąg i tramwaj pod miastem

Autor: redaktor / Opublikowano: 27 stycznia 2010

27 styczeń 2010

W projekcie Wieloletniego Planu Inwestycyjnego na najbliższe 10 lat nie wpisano budowy premetra czy Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w naszym mieście. Władze Krakowa bardzo opornie przekonują się do rozwoju podziemnej komunikacji. Zupełnie inaczej jest w Łodzi czy Katowicach. Tam planuje się schowanie pod ziemię torów kolejowych przecinających centrum miasta.

- Problemem Krakowa jest to, że planuje się w nim na czas nie dłuższy niż do najbliższych wyborów – mówi radny Grzegorz Stawowy (PO). Podkreśla, że w dużych miastach na całym świecie komunikację w centrum wprowadza się do tuneli. To ma doprowadzić do szybszego przejazdu przez duże metropolie. Plusem jest również zmiana przestrzeni miejskiej. Dzięki takim rozwiązaniom na terenach, na których obecnie znajdują się tory kolejowe można wybudować nowe place, ulice, chodniki, biurowce, apartamentowce, czy galerie handlowe. – Jaki mógłby być efekt, gdybyśmy przykładowo pomyśleli o schowaniu pod ziemię linii kolejowej biegnącej z dworca do Grzegórzek? Dzięki temu pozyskalibyśmy do zagospodarowania bardzo cenne tereny w centrum. Mogłyby na nich powstać budynki, parkingi czy nowe ulice – wylicza pomysły radny Stawowy.

W Krakowie na razie nie planuje się jednak budowy w centrum tuneli kolejowych. Ma powstać podziemny Dworzec Główny PKP, który będzie się składał z czterech poziomów o łącznej powierzchni 15 tys. m kw. Rozpoczęcie inwestycji planowane jest na połowę tego roku, tak aby zdążono z jej zakończeniem do Euro 2012.

Kraków mimo, że nie będzie organizatorem meczów piłkarskich mistrzostw Europy, to ma być ważnym punktem przesiadkowym dla kibiców przejeżdżających na trasie z Ukrainy do Polski. Ukraina i Polska modernizują linię z Kijowa, przez Lwów do Rzeszowa i dalej Krakowa oraz Katowic. Na tej trasie po stronie ukraińskiej pociągi mają w 2012 r. jeździć z prędkością 160 km/h, a po stronie polskiej od 120 do 160 km/h. Mają się one zatrzymywać w Krakowie, gdzie kibice będą się mogli przesiadać, podróżując między miastami Euro 2012. Po powstaniu podziemnego dworca, budynek obecnego nie będzie już służył PKP, które będzie szukać możliwości jego nowego wykorzystania.

Krakowscy radni będą zabiegać o to, aby przy okazji inwestycji kolejowych w najbliższych latach rozwijać w naszym mieście kolej aglomeracyjną. – Złożyłem poprawkę, w której zawnioskowałem, aby budowa Szybkiej kolei Aglomeracyjnej znalazła się w WPI. Mamy w Krakowie kolejową infrastrukturę, którą można wykorzystać do rozwoju transportu zbiorowego. Priorytetem powinna być linia kolejowa z centrum do Czyżyn – mówi radny Włodzimierz Pietrus (PiS).

- Kolej aglomeracyjna jest realizowana przez Urząd Marszałkowski. My jesteśmy partnerami w tym przedsięwzięciu. Z naszej strony nie są w to angażowane jakieś duże środki. Wiodącym inwestorem są w tym zakresie Polskie Linie Kolejowe. Jeżeli pozyskają środki na inwestycję, to wtedy będzie przyspieszenie budowy Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Wtedy się wpiszemy we współfinansowanie przedsięwzięcia – usłyszeliśmy od wiceprezydenta Tadeusza Trzmiela.

Większy dynamizm można zaobserwować w innych miastach. Na transporcie kolejowym rozwój systemu komunikacji zamierza oprzeć Łódź. Tam pod ziemią nie tylko zostanie „zakopany” dworzec Łódź Fabryczna. W planach jest również poprowadzenie tunelu kolejowego pod centrum miasta łączącego dworzec Fabryczny z dworcem Łódź Kaliska. Na powierzchni ma natomiast powstawać nowe centrum Łodzi. Budowa tunelu kolejowego w tym mieście miałaby być realizowana po 2013 r. i byłaby jednym z ogniw projektu Kolei Dużych Prędkości. Władze kraju chciałby, aby po 2018 r. pociągi osiągające prędkość powyżej 300 km/godz. jeździły na trasie Warszawa – Łódź – Poznań – Wrocław. Podstawą dla przejazdów szybkich pociągów (tzw. high-speed) jest umieszczenie przystanków w centrach miast, z możliwością przesiadania się na miejską komunikację zbiorową. Inaczej przedsięwzięcie nie byłoby opłacalne. Takie rozwiązania wprowadzono w wielu dużych miastach świata, takich jak m.in. Berlin, Londyn czy Madryt.

Pomysł łódzki chcą również wykorzystać w Katowicach. Tam liczą, że dzięki dużym pieniądzom planowanym na modernizację szlaku kolejowego Wrocław – Katowice – Kraków, uda się tory kolejowe przecinające Katowice na pół schować pod ziemię.

W Krakowie po akcji „Dziennika Polskiego” pod hasłem „Czas na metro!” pod obrady Rady Miasta powrócił temat budowy premetra. W efekcie na zlecenie miasta opracowano studium wykonalności premetra w Krakowie, którego założenia zaprezentowano we wrześniu ubiegłego roku. W I etapie dla krakowskiego premetra zaproponowano dwie podziemne trasy pod centrum miasta, biegnące od ronda Mogilskiego do ul. Królewskiej oraz od rejonu fortu przy ul. Kamiennej do Rynku Podgórskiego, albo ul. Kalwaryjskiej.

Autorzy studium oszacowali, że dwie pierwsze linie o długości 8,5 km kosztowałyby ok. 2,5 mld zł. Przedsięwzięcie nie znalazło się jednak w projekcie WPI na lata 2010-2019. Miasto zakłada, że na inwestycje w tym czasie będzie miało ok. 4,5 mld zł. – Jest dylemat, który obecnie nie jest rozstrzygnięty, ale jest analizowany, czy po roku 2013 budować pierwsze odcinki premetra, czy brakujące trasy trzeciej obwodnicy. Na dziś bardziej realna jest realizacja trzeciej obwodnicy – powiedział nam wiceprezydent Trzmiel.

Na brakujące trasy III obwodnicy w jej południowo-zachodnim odcinku: Zwierzyniecką, Pychowicką i Łagiewnicką potrzeba ok. 3,5 mld zł. Wiceprezydent Trzemiel przyznał jednak, że jeżeli do 2013 r. uda się pozyskać inwestorów, dzięki którym brakujące trasy III obwodnicy będzie można wybudować w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, to wtedy środki które obecnie są pokazywane w projekcie WPI na lata 2014-2019 na III obwodnicę można by przesunąć na budowę premetra. Radny Stawowy komentuje: – Budowa premetra powinna się znajdować w wieloletnich planach miasta. Po roku 2014 na tego typu rozwiązania mają być fundusze do wykorzystania pochodzące z dotacji unijnych. Tymczasem w Krakowie po roku 2013 proponuje się budowę brakujących tras trzeciej obwodnicy, które planowane są od 30 lat. Poza nimi nie ma nic nowego. W naszym mieście nie myśli się przyszłościowo.

AUTOR: PIOTR TYMCZAK

 

Kategorie

Dziennik Polski, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS