Pierwsze zgrzyty w krakowskiej PO. Patena chciała odejść?

Autor: redaktor / Opublikowano: 08 grudnia 2010

8 grudnia 2010

Platforma Obywatelska deklaruje współpracę z PiS i Komitetem Jacka Majchrowskiego w radzie miasta – mimo że ma większość i może rządzić sama. Pozostałe kluby zapewniają, że są otwarte na współdziałanie, ale po cichu liczą, że z czasem szeregi PO się uszczuplą. Szefostwo Platformy już musiało przywołać do porządku radną Martę Patenę.

Poseł Ireneusz Raś, przewodniczący krakowskiej PO, zaprzecza, aby ktokolwiek z radnych PO chciał opuścić szeregi partii. Kraków obiegła jednak informacja, że prezydent zaproponował stanowisko swojego zastępcy Patenie. Raś przyznaje, że ktoś odebrał telefon od Majchrowskiego. Nie chciał jednak zdradzić kto.

W poniedziałek radni PO podpisywali akces do klubu. Marta Patena wahała się do ostatniej chwili. W kuluarach mówi się, że chciała zostać jedną z trzech wiceprzewodniczących rady. Jej partia zarezerwowała jednak

to stanowisko dla Małgorzaty Jantos, pozostałe dla PiS i KJM. Patena uległa. Jeśliby się dogadała z prezydentem, jej kariera potrwałaby cztery lata. Później jednak Majchrowski zapowiada emeryturę. PO raczej nie przygarnęłaby już buntowniczki.

Platforma zapewnia, że „choroba Pawła Sularza” – pierwszego z pięciu radnych, którzy opuścili w zeszłej kadencji szeregi partii – już się nie powtórzy. – Ta rada reprezentuje wyższy poziom, ludzie są dojrzalsi i bardziej odpowiedzialni – twierdzi przewodniczący rady miasta Bogusław Kośmider (PO).
- 24 osoby mogą zrobić w radzie niemal wszystko. Mamy świadomość własnej siły – dodaje Grzegorz Stawowy, szef klubu PO.

Wystarczy jednak, żeby z Platformy odeszło trzech członków, by radni prezydenccy, wchodząc w koalicję z PiS i banitami z PO, przejęli ster. – W Krakowie potrzebny jest kompromis, ale nie może on polegać na tym, że kogoś się próbuje „wyrwać”. To niehonorowe – mówi Kośmider.

AUTOR: Piotr Rąpalski, Współpraca M. Wrzos

 

Kategorie

Aktualności

 
 
 
  • RSS