Park Dębnicki będzie miał sąsiada: nowe osiedle

Autor: redaktor / Opublikowano: 07 stycznia 2010

7 styczeń 2010

Zamiast terenów rekreacyjnych, zieleńców, ławek i alejek w części parku Dębnickiego powstaną apartamentowce. Deweloper pokazał projekt osiedla. O powstrzymanie inwestycji do władz miasta apelują członkowie Towarzystwa Przyjaciół Parku Dębnickiego.

Chodzi o część terenu przy ul. Czarodziejskiej na Dębnikach, który prawie sto lat temu rodzina Lasockich przekazała Krakowowi pod budowę parku miejskiego. Działka o powierzchni około 1 ha (przyległa do parku) trafiła w ręce prywatnego inwestora po tym, jak cztery lata temu miasto sprzedało teren deweloperowi. Nowy właściciel, spółka Echo Investment, chce wybudować tam zespół siedmiu apartamentowców, zaprojektowany przez firmę XYstudio. W sumie na 45 mieszkań.

Zbudujemy osiedle, uporządkujemy park

- To kameralne osiedle. Budynki będą miały do trzech kondygnacji. Odznacza je wysokiej jakości architektura, jakiej w Krakowie, jeśli idzie o obiekty mieszkalne, nie ma za wiele – zachwala projekt Wojciech Gepner, przedstawiciel Echo Investment.

Nie przekonuje to jednak mieszkańców Dębnik z Towarzystwa Przyjaciół Parku Dębnickiego, którym nowy sąsiad parku nie odpowiada i którzy apelują do władz miasta o niedopuszczenie do budowy. Ich zdaniem osiedle zaburzy spokojny charakter dzielnicy, w której dominują budynki jednorodzinne z okresu międzywojennego. Przypominają też, że zabudowa działki jest sprzeczna z założeniami pierwotnego właściciela – rodziny Lasockich.

Inwestor zaznacza, że teren nabył od miasta zgodnie z prawem i po cenie rynkowej. Wcześniej o jego przeznaczenie pytał też w biurze planowania, które przygotowuje projekt planu miejscowego dla terenu, na którym znajduje się park. Dopiero wtedy zdecydował się na zakup działek, na których dziś chce postawić osiedle. Zapowiada jednak, że skłonny jest sfinansować realizację kolejnego etapu projektu zagospodarowania parku.

- Teren, który w ramach realizacji naszej inwestycji mógłby zostać zrewitalizowany i zagospodarowany, to ok. 1,5 ha położone równolegle do ul. Praskiej. Jesteśmy skłonni dać na to pieniądze. Oczywiście podniesie to również atrakcyjność naszej inwestycji – mówi otwarcie Gepner.

Dwie pieczenie na jednym ogniu

Zdaniem Grzegorza Stawowego, przewodniczącego komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska RMK, rozwiązaniem w tej sytuacji może być wymiana działek między właścicielem terenu a gminą.

- Do takich zamian dochodzi już w Krakowie, m.in. przy ul. Borsuczej. Tam również deweloper był właścicielem działek budowlanych położonych na terenie parku. Dziś, po ponad roku, mamy już wycenę tych gruntów, a na jej podstawie miasto może zaproponować inwestorowi inny atrakcyjny dla niego teren – zauważa Stawowy.

Radny dodaje, że jeszcze lepszy scenariusz to wydanie „wuzetki” ściśle określającej charakter zabudowy, zgodny z tym, co widać na wizualizacjach, oraz zawarcie umowy gwarantującej zagospodarowanie parku na koszt dewelopera. – W ten sposób na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego powstanie ciekawa architektura i rozwinie się park. Zyskają wszyscy – mówi Stawowy.

Inaczej widzi sprawę radny PiS-u Mirosław Gilarski (dawniej przewodniczący dzielnicy Dębniki). – To skandal. Gdy patrzę na dokumenty, nie wierzę własnym oczom. Przecież doskonale wiadomo, jakie były plany dla tego terenu. Gmina nie powinna pod żadnym pozorem pozbywać się tych działek. Wręcz przeciwnie, miała zrobić wszystko, aby doprowadzić do dokończenia tak ważnej dla mieszkańców inwestycji, jaką jest park – oburza się Gilarski.

Wiceprezydent miasta ds. planowania przestrzennego Kazimierz Bujakowski ocenia, że sprawa jest już przesądzona i budynki powstaną. Wiele nadal zależy jednak od radnych miasta, którzy głosować będą projekt planu miejscowego dla tego terenu.

Inwestor nie wyklucza możliwości zamiany gruntów, ale – jak twierdzi – nie dostał od miasta takiej propozycji.

- Wiąże się to z dodatkowymi, i to niemałymi, kosztami dla gminy. Nie jest to więc rozwiązanie dla miasta opłacalne, tym bardziej że nasza inwestycja może w sposób znaczący wpłynąć na poprawę estetyki tego miejsca i części parku – ucina Gepner.

AUTOR: Dawid Hajok

 

Kategorie

Gazeta Wyborcza, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS