Majchrowski z kieszeni krakowian zapłaci dług miasta? Szykują się podwyżki

Autor: redaktor / Opublikowano: 17 maja 2011

Prezydent Jacek Majchrowski szykuje poważne podwyżki dla krakowian. Chciałby, aby większe był m.in. podatek od nieruchomości i czynsz za mieszkania komunalne. W górę mają pójść też opłaty za żłobek, ceny biletów parkingowych i podróżowanie komunikacją miejską.

Radni miasta o pomysłach prezydenta wypowiadają się krytycznie. Będą o nich dyskutować na środowej nadzwyczajnej sesji.

Prezydent Krakowa w sprawie podwyżek przygotował kilka projektów uchwał. Nowe pomysły dotyczą m.in. podatku od nieruchomości. Miałby on wzrosnąć od trzech do pięciu proc. wartości odtworzenia lokalu. Obowiązująca dziś stawka 7 zł za m2 wzrosłaby więc do kilkunastu zł. Ta propozycja niepokoi radnych. – Rolą miasta nie jest przecież zarabianie na mieszkańcach – komentuje Andrzej Hawranek, radny PO, członek Komisji Budżetowej.

Zastrzeżenia dotyczą też zmian proponowanych w polityce mieszkaniowej miasta. Prezydent chce urynkowienia cen mieszkań komunalnych. – Według niektórych obliczeń, zgodnie z propozycją prezydenta, w najbardziej skrajnych przypadkach czynsz w tych lokalach mógłby wzrosnąć nawet o 60 proc. – twierdzi Hawranek. Radni przewidują, że ten pomysł może wzbudzić największe kontrowersje.
Poważna dyskusja w radzie miasta będzie też dotyczyła opłat za żłobek. Czesne ze 180 zł ma wzrosnąć od stycznia 2012 r. do 300 zł. – Ta kwestia najbardziej mnie niepokoi, bo podwyżki opłat uderzą w młodych ludzi na dorobku – twierdzi Andrzej Duda, przewodniczący klubu PiS w radzie miasta.

Nie zgadzając się z propozycją prezydenta, własną koncepcję wysunął radny PO Dominik Jaśkowiec. – Opłaty wzrosłyby wtedy symbolicznie tylko o stopień dwuletniej inflacji, czyli o 4-9 proc. – przekonuje radny.

Wraca wreszcie temat opłat za parkowanie w strefie i zmian cen biletów komunikacji miejskiej. – Poszerzenie strefy o Kazimierz i podwyżki cen za parkowanie jesteśmy skłonni poprzeć – zapowiada Duda. – Jednak zmiany w taryfie biletowej przed zreformowaniem komunikacji zbiorowej, za którą zabrał się niedawno ZIKiT, to bardzo zły pomysł – dodaje.

Podwyżki prezydenckie mają dać gminie dodatkowe 140 mln zł. – Opłaty, które mają ulec zmianom, nie były podnoszone od wielu lat i trzeba je urealnić – tłumaczy Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta. Zapewnia, że nie jest to pospieszne ratowanie finansów miasta.
Innego zdania jest Grzegorz Stawowy, przewodniczący klubu PO w Radzie Miasta. – Nagromadzenie tylu podwyżek i ich zasięg świadczą o tym, że sytuacja finansowa miasta jest trudna – twierdzi. Uważa jednocześnie, że zaglądanie do kieszeni mieszkańców to nie jedyna recepta na zmniejszenie długu publicznego Krakowa.

Działania prezydenta nie dziwią radnego Dudy. – Niełatwo samorządowi pełnić swoją funkcję przy złej polityce rządu, który wciąż podnosi koszty życia Polaków – twierdzi.

Radni oczekują, że prezydent przedstawi jutro sytuację finansową miasta i alternatywę dla zmian. – Jeśli dzieje sie coś złego, to spora w tym jego zasługa, pełni kadencję już dziewiąty rok – zaznacza Hawranek.

AUTOR: Magda Wrzos-Lubaś

 

Kategorie

Aktualności

 
 
 
  • RSS