Krakowska Platforma Obywatelska zaprezentowała swoją drużynę

Autor: redaktor / Opublikowano: 15 października 2014

Krakowska Platforma Obywatelska zaprezentowała dzisiaj swoją drużynę, która będzie walczyć o mandaty radnych miejskich. Kandydatów prezentowała Marta Patena, która jest kandydatką PO na prezydenta miasta. – Chcielibyśmy utrzymać władzę na trzecią kadencję oraz uzyskać dodatkowo władzą wykonawczą – powiedziała. Z list PO startuje… Jacek Majchrowski. Przedstawiciele Platformy przekonywali jednak, że wcale nie chodzi o zbieżność nazwisk z urzędującym prezydentem.

Działania radnych PO w ostatniej kadencji rady miasta (2010-2014) podsumowywał szef klubu Grzegorz Stawowy. – Nasi radni przedstawili kilkadziesiąt własnych projektów, w życie weszły regulacje prawne przygotowane przez nas. Jednym z naszych działań jest np. podział miasta na cztery części w ramach przetargu na wywóz śmieci, co przyczyniło się do niższych stawek – wyliczał Stawowy. W latach 2011-2014 radni PO przygotowali 487 zadań w budżecie miasta na kwotę 268 mln zł.

PO chce władzy, ma pomóc zwarta drużyna

- Chcielibyśmy utrzymać władzę w radzie miasta na trzecią kadencję oraz uzyskać dodatkowo władzę wykonawczą – mówiła Marta Patena, kandydatka PO na prezydenta. W tym celu ma pomóc „zwarta drużyna”, którą częściowo zaprezentowano.

I tak z okręgu 1 kandydować będą m.in. lider Andrzej Hawranek, Aleksander Miszalski, Anna Szybist i Magdalena Chmielak. Okręg 2 to lider Dominik Jaśkowiec, Magdalena Bassara, Beata Dzieszyńska. Okręg 3 reprezentują lider Grzegorz Stawowy i Maciej Żmuda. W „czwórce” z Jackiem Majchrowski zmierzy się Marta Patena. Poza nią z okręgu startują także Jerzy Popiel czy Krzysztof Gacek. „Piątka” to lider Wojciech Wojtowicz, a dalej Witold Latusek czy Krzysztof Świątek. Okręg 6 reprezentują lider Stanisław Zięba, Wojciech Krzysztonek, Anna Hareńczyk czy Jerzy Woźniakiewicz. W okręgu siódmym lideruje Tomasz Urynowicz, a poza tym Teresa Kwiatkowska czy Sebastian Piekarek.

Szef krakowskiej PO Grzegorz Lipiec (sam kandyduje do sejmiku województwa – red.) dodał, że w każdej pierwszej piątce list są obecni radni, liderzy z rad dzielnicowych, przynajmniej jedna kobieta w pierwszej trójce. – Na naszych lisach są także osoby spoza PO, jak np. pan Piekarek – lider inicjatywy „Tak dla S7″, czy pan Świątek. Mamy otwarte listy, na miarę aspiracji krakowian, gdzie każdy znajdzie kogoś dla siebie – przekonywał.

Co do Marty Pateny, to Lipiec podkreślił, że jest ona gwarantem tego, że „ta drużyna będzie dobrze pracować na rzecz miasta„. Znamienne jest, że przy prezentacji kandydatów nie wspomniano nawet słowem o Bogusławie Kośmiderze (trzecie miejsce w okręgu 4) i Małgorzacie Jantos (trzecie miejsce w okręgu 2) – czyli przewodniczącym i wiceprzewodniczącej rady miasta.

Ostatecznie listy PO nie są pełne, bowiem w ostatniej chwili wycofały się dwie osoby. Ale jak wyjaśniał Lipiec, to osoby z dalszych miejsc, które i tak raczej nie wpłynęłyby na wynik wyborczy.

Utrata Sonika i start Majchrowskiego z PO

Szef krakowskiej PO tłumaczył się także z „utraty” Jerzego Sonika, który odszedł z PO i kandyduje z komitetu Jacaka Majchrowskiego. – Mieliśmy problem z Jerzym Sonikiem, bowiem wojewoda wydał zarządzenie zastępcze o wygaszeniu jego mandatu radnego. Przekonywaliśmy go od kilku miesięcy, żeby podjął działania umożliwiające mu start w wyborach, ale ich nie podjął. Dlatego wydaliśmy decyzję, że nie możemy rekomendować jego kandydatury, z czego skorzystał prof. Majchrowski – powiedział Lipiec.

Z list PO startuje także… Jacek Majchrowski. Przedstawiciele Platformy przekonywali jednak, że wcale nie chodzi o zbieżność nazwisk z urzędującym prezydentem i zdobycia w ten sposób dodatkowych głosów. – Jacek Norbert Majchrowski to przedsiębiorca, od wielu lat jest w PO. On startuje z okręgu 1, a nie z 4 skąd startuje urzędujący prezydent. Choć mieszka w tym okręgu, gdzie startuje prezydent. Poza tym jest dopiero na piątym miejscu. Nie dyskryminujemy nikogo w PO, kto się nazywa Majchrowski – żartował Lipiec.

Nielegalna agitacja Pateny. „Nie jest to największy blamaż kampanii wyborczej”

Onet dopytywał się także o postępowanie ws. Marty Pateny, która nielegalnie agitowała na rzecz swojej kandydatury podczas rady dzielnicy 6. Tego typu działanie w budynkach administracji rządowej czy samorządowej jest bowiem niezgodne z prawem. Sprawą zajmuje się policja.

- Czekam na przesłuchanie, ale nie spodziewamy się czegoś nadzwyczajnego – powiedziała Marta Patena, która przyznaje jednak, że całą sprawą jest zdenerwowana. – Mam opinię od prawnika, która mówi, że moje wykroczenie można porównać do przekroczenia dozwolonej prędkości o 10 km/h. Każdemu może zdarzyć się uchybienie w kampanii, przeprosiłam od razu. Z szacunkiem i pokora przyjmę wszystkie decyzje – zapewniła Patena.

Grzegorz Lipiec dodał, że to błaha sprawa, o wiele mniej poważna niż szkodliwe – jego zdaniem – propozycje darmowej komunikacji innego kandydat czy 100 tys. kamer w projekcie kandydata na radnego. Marta Patena stwierdziła natomiast, „że nie jest to największy blamaż podczas kampanii wyborczej”, co wywołało salwę śmiechu, bo zostało odebrane tak, że może jeszcze dochodzić do większych wpadek w kampanii PO.

Autor: Piotr Ogórek, Onet.pl
Źródło fotografii: Onet.pl

 

Kategorie

Aktualności

 
 
 
  • RSS