Krakowscy radni nie zaparkują w centrum za dychę

Autor: redaktor / Opublikowano: 21 lipca 2010

21 lipca 2010

Krakowscy radni miasta nie zdążyli skorzystać z przywileju parkowania w ścisłym centrum miasta za 10 zł (na miesiąc). Stanisław Kracik, wojewoda Małopolski, uznał, że uchwała rady miasta przyznająca radnym miejskim i parlamentarzystom abonament strefy płatnego parkowania za jedyne 10 zł, nie jest zgodna z konstytucją. – Narusza ona równość obywateli względem prawa – wyjaśnia Stanisław Kracik.

„Gazeta Krakowska” jako pierwsza napisała (23 czerwca) o pomyśle grupy radnych, którzy chcieli podarować tani abonament grupie 160 osób. Zwykły krakowianin zapłaciłby za to 250 zł. – Radni otrzymują diety, które przecież mają służyć do pokrycia kosztów ich pracy – przypomina wojewoda.

Już raz, w 2003 roku rada miasta uchwaliła takie przywileje dla radnych, przewodniczących dzielnic,

posłów i senatorów. Wtedy również zostały one uchylone przez wojewodę. – Zgadzam się z wojewodą – mówi Grzegorz Stawowy, radny PO. – O wiele lepszym rozwiązaniem byłoby wynajęcie miejsc parkingowych dla aut radnych, którzy potrzebują dojechać na sesję samochodem – dodaje.

Zdaniem Wojciecha Kozdronkiewicza, radnego PiS, radny pełniąc funkcję publiczną, ma prawo do ułatwień. – Ten abonament przysługiwałby tylko na okres kadencji. Nie wszystko można załatwić, podróżując komunikacją miejską, a przecież nie załatwialibyśmy prywatnych spraw – przekonuje.

Nie wiadomo jeszcze, czy radni nie zaskarżą decyzji wojewody do sądu administracyjnego. Mają na to 30 dni, a najbliższa sesja rady miasta odbędzie się dopiero 25 sierpnia.

AUTOR: Krzysztof Sakowski

 

Kategorie

Gazeta Krakowska, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS