Jeszcze nie jest prezydentem, a już chce rządzić miastem

Autor: redaktor / Opublikowano: 10 lipca 2010

10 lipca 2010

Według urzędników magistratu wojewoda Stanisław Kracik już teraz zachowuje się jakby był prezydentem Krakowa. Zajmuje się sprawami, których rozwiązanie należy wyłącznie do zarządzającego miastem.

Wojewoda obiecał pomoc rodzicom ze żłobka przy ul. Majora, uszkodzonego przez wybuch gazu. Rozmawiał z nimi na festynie Dzielnicy III Prądnik Czerwony. – Według jednej z gazet zapowiedział wtedy, że postara się skrócić formalności związane z odbudową żłobka do minimum. Wojewoda nie ma takich kompetencji – mówi Filip Szatanik z biura prasowego Urzędu Miasta.

Wojewoda zainteresował się nawet sklepem spożywczym „Witaminka” przy ul. Szpitalnej, któremu magistrat drastycznie podniósł czynsz. Miarka się przebrała, kiedy wezwał w tej sprawie na dywanik Katarzynę Zapał, dyrektor Zarządu Budynków Komunalnych.

Do spotkania jednak nie doszło. – Prezydent nie zgodził się, uznał, że wojewoda przekracza swoje kompetencje – mówi Filip Szatanik. – Wojewoda przyznał, że to niezręczność i publicznie przeprosił – odpowiada Joanna Sieradzka, rzeczniczka wojewody. – Poza tym nie było to wezwanie na dywanik, tylko prośba o wyjaśnienia w sprawach, które dotyczą mieszkańców – dodaje Joanna Sieradzka.

Spotkał się z mieszkańcami Kostrza i Bodzowa, którzy walczą o wybudowanie przepompowni. Zapowiedział, że będzie w tej sprawie kontrolował prezydenta.

Magistraccy urzędnicy mają wojewodzie za złe, że każde spotkanie sprowadza się do dyskusji o Krakowie. – Zorganizował kiedyś zebranie w sprawie polityki transportowej w aglomeracji, które przekształciło się w rozmowę o transporcie w mieście – mówi jeden z urzędników.

Dyrektorzy z magistratu są również przekonani, że wojewoda na złość prezydentowi zaskarża krakowskie plany zagospodarowania przestrzennego. Do sądu trafiło już 6 z 11 ostatnio uchwalonych. – To nieporozumienie. Prawnicy wojewody już dawno zapowiadali, że jeśli sąd uchyli plan dla Ruczaju to zaskarżą również inne, w których są takie same błędy. Sąd przyznał rację prawnikom wojewody, dlatego kolejne plany są zaskarżane – mówi radny Grzegorz Stawowy z PO.

Stanisław Kracik i Jacek Majchrowski nigdy za sobą nie przepadali. Od kiedy są rywalami w walce o prezydenturę Krakowa sytuacja stała się bardzo napięta. – Wojewoda ingeruje w sprawy, którą pozostają w kompetencji prezydenta miasta, nadużywa swojej funkcji – uważa Filip Szatanik.

Joanna Sieradzka tłumaczy, że wojewoda spotyka się z mieszkańcami na ich prośbę. – Takie spotkania odbywa nie tylko z mieszkańcami Krakowa, ale całego województwa – mówi Joanna Sieradzka. Ludzie czasem traktują go jak ostatnią deskę ratunku po tym, jak nie udało im się nic wskórać w magistracie.

Tuż po objęciu swojej funkcji Stanisław Kracik przewidywał, że każda jego decyzja będzie interpretowana jako udział w kampanii wyborczej. – Teraz każda decyzja wojewody, każde unieważnienie uchwały, które wynika jedynie z tego, że powstała prawna niedoróbka, może być traktowane jako walka polityczna. Będę robił wszystko, aby państwu pod tym względem nie zrobić frajdy – zapowiadał Stanisław Kracik w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego” ze stycznia tego roku.

AUTOR: Agnieszka Maj

 

Kategorie

Dziennik Polski, Ja w prasie

 
 
 

Tagi

 
 
  • RSS