Bój o podziemne garaże w centrum Krakowa

Autor: redaktor / Opublikowano: 21 października 2010

Czy z powodu zakazu budowy podziemnych parkingów w obrębie Plant radni wywrócą przygotowany już plan miejscowy dla Starego Miasta? Bez niego nie da się skutecznie chronić zabudowy centrum Krakowa.

Wprowadzony w projekcie planu zakaz budowy podziemnych garaży, np. pod nowo powstającymi budynkami w obrębie Starego Miasta, wzbudził najwięcej uwag radnych podczas wczorajszej sesji. – Nie mówimy o dużych parkingach
wielopoziomowych, lecz punktowych garażach podziemnych pod poszczególnymi kamienicami. Nie możemy zabraniać ich budowy właścicielom nieruchomości, którzy będą chcieli, aby w ich kamienicy powstał np. nowy hotel – argumentował radny Grzegorz Stawowy (Platforma Obywatelska).

Podobnego zdania byli wczoraj jego klubowi koledzy. Tomasz Bobrowski stwierdził, że niewielkie parkingi nie wpłyną na jakość przestrzeni na Starym Mieście, a pomogą w realizacji ważnych inwestycji.

Z kolei Bogusław Kośmider zwrócił uwagę, że największą wartością Starego Miasta są mieszkający tam ludzie. – Część mojej rodziny mieszka przy ul. Sławkowskiej. Wiem dobrze, jak wygląda życie na Starym Mieście. Mieszkańcy czują się stamtąd wypychani, m.in. dlatego, że nie mają gdzie parkować. Nie można skupiać się wyłącznie na potrzebach turystów. W innym razie stare centrum się wyludni – ostrzegał Kośmider. Dodawał jednak, że jeśli parkingi miałyby wywrócić tak ważny dla miasta plan, to nie ma o co teraz kruszyć kopii i lepiej przyjąć plan, a potem domagać
się wprowadzenia poprawki.

Znawca Krakowa Konrad Myślik, występujący na sesji w charakterze konsultanta planu, podkreślał, że ten dokument nie ma regulować sytuacji w mieście na chwilę, ale na wiele lat. – Nie jesteśmy w tej chwili gotowi do penetracji warstw archeologicznych pod Starym Miastem, a do tego sprowadzała się budowa podziemnych parkingów na tym obszarze.
Technologicznie nie jest to jednak skomplikowane, specjalizują się w tym choćby Włosi. To pierwsza rzecz, a druga, że nie było wcale wielu protestów przeciwko zapisom planu, szczególnie ze strony osób najbardziej zainteresowanych, czyli inwestorów. A ci, jak wiemy, jeśli chcą, to wiele mogą. Dowodzi to przede wszystkim jednego – że jest to dobrze skonstruowany i wyważony plan – mówił Myślik.

Tego samego zdania był historyk architektury i były miejski konserwator zabytków Zbigniew Beiersdorf. – Proszę państwa, nie wiążcie zbyt dużych nadziei z budową parkingów podziemnych na terenie Starego Miasta. To dobry plan i szkoda by było, gdyby stała mu się krzywda – apelował do radnych. Obecny miejski konserwator zabytków Jerzy Zbiegień przypomniał, że tworzenie prawa miejscowego w celu ochrony zabytkowych obszarów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa jest jednym z wymogów stawianych przez UNESCO. – Ten plan da w końcu służbom konserwatorskim możliwość skutecznej ochrony krakowskich zabytków. I to jego największa siła – stwierdził konserwator. Planu bronił też zastępca prezydenta miasta ds. strategii i rozwoju Kazimierz Bujakowski, który przypomniał, że miasto planuje przecież budowę dużych parkingów podziemnych w obrębie drugiej obwodnicy miasta. – A z tego rejonu to przecież już kilka kroków do Starego Miasta.

Ale podczas dyskusji pojawiły się również zastrzeżenia związane z zakazem nadbudowy kamienic i zabudowy podwórek w obrębie starego centrum. Autorem tego ostatniego był radny miejski Łukasz Osmenda. – Nie jesteśmy w Azji. Są oczywiście takie miasta muzułmańskie jak stare Delhi czy Damaszek, które są zabudowane do pełni. Kraków nie jest i nigdy nie był takim miastem – podkreślił stanowczo Myślik.

Radni na składanie poprawek do planu mają czas do 28 października. Od jego uchwalenia zależy jednak przyszłość projektu Parku Kulturowego dla Starego Miasta, który uporządkować ma m.in. kwestie reklam i ulicznego handlu. Wprowadzenie samego parku spowoduje wstrzymanie wszelkich inwestycji na całym terenie Starego Miasta do czasu uchwalenia planu miejscowego.

AUTOR: Dawid Hajok

 

Kategorie

Gazeta Wyborcza

 
 
 
  • RSS